Mroczne pragnienia rodzeństwa
Był to jeden z tych letnich wieczorów, kiedy powietrze nasycone było zapachem kwitnących lip i ciepłą wilgocią po niedawnym deszczu. Rodzice wyjechali na weekend do dziadków, zostawiając dwudziestoletniego Marka i osiemnastoletnią Julię samych w dużym, cichym domu na przedmieściach. Julia wróciła z treningu tańca wyczerpana, ale szczęśliwa, podczas gdy Marek, świeżo po intensywnym treningu bokserskim, czuł, jak mięśnie palą go żywym ogniem. Siedzieli w kuchni, popijając zimne napoje i rozmawiając o codziennych sprawach. Julia opowiadała o nowej choreografii, którą...