Un secreto compartido
Kuba wszedł do sypialni ojca i Marty tylko na chwilę. Tak sobie wmówił, stojąc przy komodzie z ręką wsuniętą do drugiej szuflady od góry. Na dole domu buczała zmywarka, telewizor był wyłączony, a Andrzeja nie było od rana. Marta miała wrócić późno z jakiegoś spotkania, przynajmniej tak powiedziała przy obiedzie. Dom był cichy, aż za cichy, i właśnie ta cisza go ośmieliła. Wyciągnął cienki, ciemny materiał, bardziej gładki niż się spodziewał. Zatrzymał go w dłoniach, jakby jeszcze mógł udawać przed...