|

Układ Biseksualny

układ
Układ

W małym, zadbanym mieszkaniu na obrzeżach miasta, gdzie wieczory pachniały deszczem i kawą, mieszkała Lena. Miała 32 lata, smukłą sylwetkę z krągłymi biodrami, które kołysała z naturalną gracją, i długie, czarne włosy, które opadały kaskadą na jej plecy. Była biseksualna, co oznaczało dla niej wolność w odkrywaniu pragnień bez granic. Od miesięcy spotykała się z Tomkiem, wysokim, atletycznym mężczyzną o szarych oczach i silnych ramionach, który dzielił z nią łóżko i sekrety. Ale ich relacja ewoluowała – oboje czuli, że czegoś brakuje, jakiegoś dodatkowego ognia, który roznieci ich namiętność na nowo.

Pewnego wieczoru, po kolacji przy świecach, Lena spojrzała na Tomka z figlarnym błyskiem w oku. „Co powiesz na to, żeby zaprosić kogoś trzeciego? Kogoś, kto lubi obie strony medalu, tak jak my.” Tomek uśmiechnął się, jego dłoń przesunęła się po jej udzie pod stołem, czując ciepło jej skóry przez cienką sukienkę. „Myślałem o tym samym. Znajdźmy kogoś, kto nas rozgrzeje.”
Przez aplikację randkową znaleźli Olę. Miała 28 lat, krótkie, rude włosy, które podkreślały jej piegowatą twarz i pełne usta. Była biseksualna, otwarta na eksperymenty, a jej zdjęcia pokazywały krągłe kształty – piersi pełne i jędrne, talię, która zapraszała do objęcia. Spotkali się w neutralnym miejscu, w barze z przyćmionym światłem, gdzie muzyka pulsowała jak bicie serca. Rozmowa płynęła łatwo: śmiechy, lekkie dotyki, spojrzenia, które obiecywały więcej.
Gdy wrócili do mieszkania Leny, napięcie wisiało w powietrzu. Ola usiadła na kanapie między nimi, jej dłoń dotknęła kolana Leny, a druga – uda Tomka. „Pokażcie mi, co lubicie,” szepnęła, jej głos niski i zmysłowy. Lena nachyliła się pierwsza, jej usta spotkały się z ustami Oli w delikatnym pocałunku, który szybko stał się głodny. Języki splatały się, smakując słodycz wina i pożądania. Tomek patrzył, jego członek twardniał w spodniach, gdy jego dłoń wślizgnęła się pod bluzkę Oli, dotykając jej ciepłej skóry.
Lena zsunęła ramiączko sukienki Oli, odsłaniając jedną pierś – sutek stwardniał pod wpływem chłodnego powietrza i jej dotyku. Pochyliła się, biorąc go w usta, ssąc delikatnie, kręcąc językiem wokół aureoli. Ola jęknęła, jej ręka powędrowała do krocza Tomka, masując go przez materiał. „Jesteś twardy,” mruknęła, rozpinając jego spodnie. Wyciągnęła jego penisa, grubego i nabrzmiałego, żyły pulsowały pod jej palcami. Zaczęła go głaskać wolno, ściskając u nasady, a Tomek westchnął, jego biodra uniosły się lekko.
Tomek nie pozostał bierny. Zdjął sukienkę Leny, odsłaniając jej nagie ciało – brak bielizny był ich małym sekretem. Jej cipka była już wilgotna, łechtaczka nabrzmiała od podniecenia. Pochylił się, rozkładając jej uda, i zaczął lizać – język płaski, przesuwający się po wargach sromowych, wnikający głębiej, smakując jej sok. Lena drżała, jej dłonie wplotły się we włosy Oli, przyciągając ją bliżej. Ola, zachęcona, zsunęła się niżej, dołączając do Tomka. Ich języki spotkały się na cipce Leny – Ola lizała łechtaczkę, kręcąc nią w kółko, a Tomek penetrował wejście językiem, ich ślina mieszała się z jej wilgocią.
Lena osiągnęła szczyt pierwsza, jej ciało napięło się jak struna, jęk uciekł z gardła, gdy fala orgazmu zalała ją falami. „Kurwa, to było dobre,” wyszeptała, średnio wulgarna w swoim podnieceniu. Teraz kolej na nich. Przesunęli się na łóżko, gdzie Ola uklękła między nimi. Wzięła penisa Tomka do ust, ssąc go głęboko, jej policzki wciągnięte, gardło przyjmujące go całego. Jednocześnie jej palce wniknęły w cipkę Leny, dwa, potem trzy, poruszając się rytmicznie, trafiając w punkt G.
Tomek, nie mogąc dłużej czekać, ustawił się za Olą. Jej tyłek był krągły, zapraszający. Nasmarował penisa jej wilgocią i wszedł w nią powoli, centymetr po centymetrze, czując, jak jej ścianki zaciskają się wokół niego. „Jesteś ciasna,” mruknął, pchając mocniej. Ola jęczała wokół jego członka, wibracje dodawały mu rozkoszy. Lena patrzyła, jej dłonie masowały piersi Oli, szczypiąc sutki, podczas gdy Ola kontynuowała palcowanie jej.
Zmieniali pozycje płynnie, jak w tańcu pożądania. Ola na górze, ujeżdżająca Tomka, jej biodra kręciły się w kółko, cipka połykała go całego. Lena usiadła na twarzy Tomka, jej cipka na jego ustach, podczas gdy ona lizała piersi Oli, ich sutki ocierały się o siebie. Potem Tomek pieprzył Lenę od tyłu, jego ręce na jej biodrach, wbijając się głęboko, podczas gdy Ola lizała jej łechtaczkę od spodu – języki i penis spotykały się w harmonii.
Orgazmy następowały po sobie: Ola krzyknęła, gdy Tomek wypełnił ją swoim nasieniem, pulsując w niej, a Lena dołączyła, jej ciało drżało od podwójnej stymulacji. Leżeli potem splątani, ciała lśniące od potu, oddechy ciężkie. „To był idealny układ,” szepnęła Ola, jej palce leniwie gładziły skórę obojga. Wiedzieli, że to dopiero początek – biseksualny trójkąt, gdzie każdy smakował wszystkiego, bez granic.


Odkryj więcej z Opowiadania Erotyczne

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Podobne wpisy

Zostaw odpowiedź