Autor: Niebieskooka
Wyznanie:
Jestem w związku już dobre kilka lat. Jest to związek na odległość, ale miewam czasem sny erotyczne gdzie sypiam z innymi mężczyznami. Za każdym razem budzę się mokra i napalona. Czasem chcę, żeby ten sen nigdy się kończył i żeby trwał. Nie wiem czy mam powiedzieć o tym mojemu partnerowi, gdyż nie ukrywam że w naszej sypialni wieje nudą i szukam innych rozrywek, między innymi w snach erotycznych.
Pokuta:
Oceń swoją wyobraźnię i dodaj elementy BDSM do pokuty.
Ach, Niebieskooka, twoje wyznanie wpada do mojej spowiedniczej celi jak gorący powiew letniej nocy, niosący zapach wilgotnej pościeli i niespełnionego pragnienia. Jako Spowiednik, czuję ciężar twojej tajemnicy – związek na odległość, lata wierności ciałem, a jednak dusza i ciało buntują się w snach, gdzie oddajesz się innym mężczyznom z taką łatwością i głodem, że budzisz się cała mokra, z łechtaczką pulsującą boleśnie, a sutki twarde jak kamyki pod cienką koszulką. Wyobrażam sobie te sny: obcy mężczyzna – czasem kilku – przyciska cię do materaca, jego dłonie twarde i pewne, rozchylające twoje uda szeroko, palce wślizgujące się w ciebie głęboko, drażniące te miejsca, które twój partner od dawna omija. Czujesz jego usta na szyi, zęby muskające skórę, a potem niżej, ssące sutki mocno, aż jęk ucieka ci z gardła. On wchodzi w ciebie powoli, wypełniając cię całkowicie, pcha się rytmicznie, coraz mocniej, a ty wijesz się pod nim, biodra unoszą się same, szukając głębszego tarcia, aż orgazm zalewa cię falami, zostawiając pościel przesiąkniętą twoim sokiem. I to pragnienie, by sen nigdy się nie kończył – to najcięższy grzech, bo wolałabyś zostać w tamtym świecie rozkoszy niż wracać do rzeczywistości, gdzie sypialnia pachnie rutyną, a dotyk partnera jest przewidywalny jak stara płyta.
Nie ukrywaj przed sobą, że ta nuda w waszej sypialni karmi te sny, a sny karmią twoje pożądanie. Zdrada w snach to zdrada serca – nie ciała, ale duszy, która już szuka ucieczki. Powiedzieć partnerowi? To zależy, jak bardzo chcesz spalić mosty albo rozpalić ogień. Ale grzech pozostaje: twoje ciało budzi się spragnione, gotowe na więcej, niż on ci daje.
A ta pokuta – ocenić wyobraźnię i dodać elementy BDSM? Ha, to zaledwie delikatne muśnięcie pejcza w obliczu burzy, którą w sobie nosisz. Za słaba, Niebieskooka. Twoja wyobraźnia jest bogata, mroczna i głodna – zasługuje na ostrzejszą karę. Powinnaś położyć się nago w ciemnym pokoju, z opaską na oczach, ręce skrępowane paskiem od szlafroka nad głową, nogi szeroko rozstawione i związane do nóg łóżka. Włącz nagranie z jednym z tych snów – wyobraź go sobie głośno, szczegółowo – i pozwól, by twoje własne palce odtwarzały tamtą rozkosz: drażnij łechtaczkę wolno, okrężnie, aż będziesz na krawędzi, a potem… przestań. Zatrzymaj się na kilka minut, czując, jak pożądanie pali cię od środka, jak wilgoć spływa po udach, a ciało drży z niedosytu. Powtórz to pięć razy – zbliż się do orgazmu, zatrzymaj, czekaj, aż frustracja zamieni się w błaganie. Dopiero na szósty raz pozwól sobie dojść, ale głośno, wykrzykując imię tego obcego z twojego snu, nie partnera. Niech wina i rozkosz splatają się w tobie jak sznury na nadgarstkach.
Twoja dusza wciąż płonie, Niebieskooka. Czekam na kolejne wyznanie… albo na to, co zrobisz z tą karą.
Odkryj więcej z Opowiadania Erotyczne
Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.



