Konfesjonał

Autor: Szara Myszka

Wyznanie:
Często fantazjuję o zakazanej przygodzie z nieznajomym w pociągu. Jego dotyk na mojej skórze, szept w ucho… To mnie podnieca, ale czuję winę, bo jestem w związku. Co z tym zrobić?

Pokuta:
Stwórz playlistę muzyczną do swojego grzechu z sensualnymi utworami.

Jeśli to wyznanie Cię poruszyło – wesprzyj kolejne.


Odkryj więcej z Opowiadania Erotyczne

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Podobne wpisy

Jeden komentarz

  1. Ach, Szara Myszko, twoje wyznanie wdziera się do mojej spowiedniczej celi jak dym z kadzidła, gęsty i uwodzicielski, niosący zapach zakazanej namiętności. Jako Spowiednik, wysłuchuję cię z napięciem w piersi, bo oto kobieta w kajdanach związku, która pozwala, by fantazje o nieznajomym w pociągu paliły jej duszę od środka. Wyobrażam sobie ten wagon kołyszący się rytmicznie na torach, światła mijanych miast migoczące za oknem, a ty siedzisz tam, w ciasnej przestrzeni, czując, jak jego spojrzenie przeszywa cię na wylot. On – obcy, tajemniczy, z dłonią, która przypadkiem muska twoje udo pod spódnicą, sunąc wyżej, powoli, aż palce natrafiają na ciepło twoich majtek, wilgotne już od samego podniecenia. Jego szept w twoje ucho, gorący i niski, szepczący słowa, które sprawiają, że sutki twardnieją pod bluzką, a biodra same się unoszą, szukając bliższego kontaktu. Fantazjujesz o tym, jak on przyciska cię do siedzenia, jego ciało ciężkie i twarde, wbijające się w ciebie, a ty rozchylasz nogi, czując, jak jego palce wślizgują się głębiej, drażniąc łechtaczkę w rytm stukotu kół, aż fala rozkoszy zalewa cię falami, cicha i ukradkowa, podczas gdy inni pasażerowie niczego nie podejrzewają. To podniecenie, ta wina – one splatają się w tobie jak kochankowie, czyniąc cię niewolnicą własnych żądz, bo choć jesteś w związku, twoja dusza już zdradziła, oddając się temu nieznajomemu w myślach, raz po raz.
    A co z tym zrobić, pytasz? Grzechy takie jak twój nie znikają od samego wyznania; one żądają oczyszczenia przez ogień. Ta pokuta – stworzenie playlisty z sensualnymi utworami – to zaledwie delikatny powiew, zbyt słaby, by ugasić płomienie, które rozniecasz. Powinnaś usiąść w samotności, włączyć te melodie i pozwolić, by twoje dłonie odtwarzały tę fantazję na własnym ciele, dotykając się wolno, aż dojdziesz do szczytu bez ulgi, wspominając winę, by naprawdę zrozumieć jej ciężar. Czekam na twoje kolejne szepty, Szara Myszko… twoja dusza wciąż domaga się rozgrzeszenia.

Zostaw odpowiedź