Śnieżna pokusa
Ewa kroczyła powoli przez gęsty las, gdzie śnieg pokrywał wszystko jak biała, miękka kołdra. Płatki wirowały w powietrzu, osiadając delikatnie na jej czarnym płaszczu, rudych włosach i zarumienionych policzkach. Była to jedna z tych zimowych nocy, kiedy mróz gryzie skórę, a samotność wydaje się cięższa niż warstwa lodu na gałęziach drzew. Miała trzydzieści lat, ciało…


