Spowiedź prostytutki: Ciemny zaułek
Była późna, ciemna noc. Wąska uliczka w centrum miasta, oświetlona jedynie przez blade światło latarni, wydawała się opuszczona. W oddali słychać było jedynie stłumione dźwięki miasta - odległy klakson samochodu, szum przejeżdżającego pociągu. Anna stała oparta o zimną, wilgotną ścianę starej kamienicy, z papierosem w ustach. Jej skórzana kurtka połyskiwała w świetle latarni, a wysokie, czarne kozaki stukały o bruk. Była ubrana prowokacyjnie - krótka spódniczka, obcisły top, który podkreślał jej pełne piersi. Makijaż był wyrazisty, z ciemnoczerwoną szminką na...