Therapy
Anna siedziała na skórzanym fotelu w gabinecie Marty, czując, jak drewniana podłoga skrzypi pod jej ciężarem. Przez duże okno wpadało popołudniowe światło, rysując złote smugi na beżowych ścianach. Marta, ubrana w dopasowaną białą bluzkę i ołówkową spódnicę, siedziała za biurkiem, ale nie patrzyła na notatnik. Jej wzrok był utkwiony w Annie, a dłonie spoczywały na blacie, nienaturalnie rozluźnione. "Mówi pani, że z mężem nie udaje się osiągnąć orgazmu?" - zapytała Marta, przeciągając samogłoski. Voice miała miękki, niemal hipnotyczny. Anna skinęła...