Przestroga dla uległych – Nigdy nie ufaj „Panu”, który nie zna granic.
Była sobie kobieta imieniem Lena. Miała trzydzieści cztery lata, szczupłe, ale miękkie ciało, które samo w sobie wołało o dotyk. Piersi pełne, ciężkie, z ciemnymi sutkami, które twardniały już na samą myśl o czyichś palcach. Biodra szerokie, tyłek okrągły i jędrny, a między udami – zawsze gotowa, zawsze mokra cipka, której wargi zewnętrzne delikatnie wystawały,…







